środa, 6 lutego 2013

„Wiśniowy Dworek” – Katarzyna Michalak


Po przeczytaniu Nadziei, przyszła kolej na Wiśniowy Dworek. Mimo, że  Nadzieję wspominam z ogromnym sentymentem, ale także ze łzą w oku, potrzebowałam jakiejś odmiany. Kasia Michalak nie zawodzi. Czułam, że kolejna pozycja z Serii Owocowej będzie ciepła, optymistyczna i zaskakująca. W książce jest wiele niemalże bajkowych i tajemniczych wątków, aczkolwiek nie zawsze jest różowo i pięknie.

Katarzyna Michalak, to niezwykle popularna autorka bestsellerowych powieści. Po jej książki najczęściej sięgają kobiety, ale przybywa również wielu zwolenników płci przeciwnej. Wiśniowy Dworek, to czwarta część Serii Owocowej. Wcześniejsze tomy, to Rok w Poziomce, Lato w Jagódce i Powrót do Poziomki.

poniedziałek, 4 lutego 2013

„Mistrz” – Katarzyna Michalak


Kochani, w dniu kiedy zaczęłam czytać Mistrza, skończyłam również Wiśniowy Dworek, jednak nie mogłam skupić się na recenzji historii Danki i Danusi, bo Mistrz całkowicie mną zawładnął...
Tak na dobrą sprawę, fabuła Mistrza cały czas jest w mojej głowie, cały czas wywołuje we mnie strach, pożądanie i fascynację.
Przeczytałam prawie wszystkie książki Kasi Michalak, każdą przeżywałam i nad każdą niemalże medytowałam, ale tym razem, dosłownie jak i w przenośni, zatraciłam poczucie czasu i przestrzeni, oczami wyobraźni byłam tam, na Cyprze..., byłam hibiskusem, byłam morzem, byłam ciepłą plażą, byłam także namiętnością, nieokiełzanym pożądaniem, pasją, mafią i przerażeniem zarazem.

„Rajski ogród zmierzał ku przepięknej plaży pokrytej drobnym, białym piaskiem. Pióropusze palm chwiały się lekko, poruszane morską bryzą, fale łasiły się do stóp” [1]
Panią Katarzynę Michalak przedstawiałam Wam już wielokrotnie. Większość z Was doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że właśnie ta niepozorna osóbka jest moją ulubioną i bardzo przeze mnie cenioną pisarką.  Katarzyna Michalak urodziła się w 1969 roku, jest autorką m. in. powieści takich jak Poczekajka, Rok w Poziomce, Sklepik z Niespodzianką Adela, Wiśniowy Dworek czy Nadzieja. Jej książki z dnia na dzień zyskują coraz większą popularność i zachwyt. Dzięki niezwykłej zwięzłości fabuły, ciekawym, niebanalnym postaciom i nietuzinkowym dialogom, książki autorki stoją na najwyższym podium.

czwartek, 31 stycznia 2013

„Lilith Czarny Księżyc” – Piotr Piotrowski


„Astrologia utożsamia Lilith z Czarnym Księżycem symbolizującym głęboko zakorzeniony w nas ból i cierpienie. Lilith to także potężna siła pozwalająca pokonać lęk, a przez to na nowo odkryć siebie” [okładka]
Na tę książkę miałam już chrapkę od dłuższego czasu, a że z moim czasem przeznaczonym na książkowe przyjemności i w ogóle szeroko rozumiane przyjemności jest dosyć kiepsko, stąd wiele rzeczy odwlekam. Chwila odpoczynku w końcu nastąpiła, dzięki czemu mogłam zatopić się w książce autorstwa Piotra Piotrowskiego. Informacje zawarte w tej pozycji wywołują niepewność, dreszczyk emocji, a w niektórych momentach nawet strach...

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Zmiany, zmiany, zmiany

Kochani! :)

Mam nadzieję, że mi wybaczycie, że blog ostatnimi czasy świeci pustkami. Przykro mi z tego powodu, bo prowadzenie blogu, to wyjątkowo przyjemne doświadczenie. Mam jednak usprawiedliwienie na ten stan rzeczy. Jak tytuł wskazuje, wokół mojego otoczenia i mojej osoby zachodzi wiele zmian. Są to zmiany pozytywne :), ale najważniejsza jest taka, że w końcu znalazłam pracę i to w zawodzie :) Praca ta wymaga ode mnie wielu poświęceń i przygotowań, dlatego też "lekko" zaniedbałam bloga.

Odnośnie literatury, przeczytałam kilka ciekawych książek, mam też świetne pozycje od Wydawnictwa Studio Astropsychologii i Wydawnictwa MG, ale nie lubię pisać "szybkiej" opinii tylko po to, żeby była. Każdą recenzję analizuję i zastanawiam się czy coś pominęłam. Jest to swego rodzaju proces :) Najbliższe, dwie recenzje chcę zamieścić w przyszły weekend, o ile znów coś mi nie wyskoczy. Kolejne pojawią się dopiero końcem stycznia.

Wszystkich, łącznie z Wydawnictwami przepraszam za moją nieobecność, ale będę nadrabiać :)

Pozdrawiam Was ciepło.

środa, 14 listopada 2012

„Tarot” – Robert Lichodziejewski

W celu uzupełnienia poprzedniej recenzji dotyczącej jasnowidzenia z kart (tutaj -> KLIK), niezbędne jest przedstawienie Wam owych kart. Zatem zapraszam.

NOTA WYDAWCY:
Tradycyjne symbole kart Rider’a Waite w nowatorskiej, autorskiej grafice Roberta Lichodziejewskiego. Wynik połączenia polskiej, artystycznej duszy autora z mądrością największych autorytetów w dziedzinie Tarota.

MOJA OPINIA:
Na talię Tarota składa się 78 kart dzielących się na Arkana Wielkie i Arkana Małe. Nie będę jednak pisać tu na temat interpretacji kart, ale o ich fizycznym wpływie na odbiorcę, a dokładniej na receptor wzroku. Każda z kart jest swego rodzaju indywidualnością i tworzy niesamowitą, tajemniczą aurę, dlatego też zaczęłam poszukiwać informacji na temat korzeni Tarota. Bardzo interesowało mnie jak i zapewne wiele innych osób, kiedy, jak i dlaczego powstały owe karty. Natrafiałam na różne informacje, jedne mówiły o tym, że pierwowzór kart powstał w Egipcie, inne, że prawdopodobnie powstały we Włoszech, ale nigdzie nie znalazłam informacji pewnej i potwierdzonej. Wszystkie były tylko domysłami i przewidywaniami, ocierającymi się niemal o legendy.

wtorek, 13 listopada 2012

„Jasnowidzenie w interpretacji kart Tarota” – Piotr Gońciarz



„Miej otwarty umysł na to, co nieznane i subtelne, a z łatwością rozbudzisz swój szósty zmysł” [okładka]

NOTA WYDAWCY:
Piotr Gońciarz – parapsycholog, znawca metod niekonwencjonalnych, doradca rozwoju osobistego, pomaga w rozwiązywaniu problemów za pomocą Tarota i umiejętności jasnowidzenia.

poniedziałek, 12 listopada 2012

„Udręka” – Adrianna Ewa Stawska

Tytuł: Udręka
Autor: Adrianna Ewa Stawska

Adrianna Ewa Stawska, to warszawianka pasjonująca się Podlasiem. Poza tym, że jest pisarką, jest także dziennikarką i tłumaczką literatury. Znana jest z pozycji takich jak Śmierć w klasztorze czy Udręka. Autorka pasjonuje się również kuchnią. Wydała dwie książki związane z kulinariami, tj. Kuchnia kresowa z Podlasia oraz Atlas kanapek świata.

Mimo, iż lubię kryminały zarówno pod postacią seriali, filmów czy książek, nie miałam okazji poznać twórczości pani Stawskiej. Dlatego też moje podejście do Udręki było bardzo neutralne. Nie spodziewałam się ani wielkiej euforii, ani kiepskiej historii.  Po przeczytaniu książki moje odczucia były raczej obojętne. Książka posiada zarówno walory jak i uchybienia.  Jest  to niewymagająca pozycja na jeden wieczór.
Pisząc krótko, nie zdradzając zanadto treści Udręki, przedstawię temat przewodni. Cała historia zaczyna się od zabójstwa znanej sędziny Mirelli Bączek. Komisarze Antałowicz i Wituła podejmują się rozwiązania sprawy morderstwa. Zagadka ta nie będzie jednak łatwa. Tym bardziej, że zabójca pozostawia po sobie dziwny ślad pod postacią krzyżyka.

wtorek, 6 listopada 2012

„Poduszka w różowe słonie” – Joanna M. Chmielewska

Joanna M. Chmielewska, to popularna autorka, dla której pisanie jest pasją i odskocznią od rzeczywistości. Pisze zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Lubi prowadzić warsztaty pisarskie. Znana jest z opowiadań Kaczucha (Dziewczyńskie bajki na dobranoc) i utworów dla dzieci.


Wybierając Poduszkę w różowe słonie, zasugerowałam się głównie tytułem i przyjemną w odbiorze okładką. Mimo, iż przeczytałam etykietę wydawcy, cały czas liczyłam na lekką, niezobowiązującą lekturę. Słoń w tytule, do tego jeszcze różowy musiał oznaczać przyjemne czytadło. Nie kwestionuję tego, że książkę czyta się z przejęciem i napięciem jednocześnie, bo to naprawdę dobrze napisana historia, ale nie mamy co liczyć na sporą dawkę humoru przynoszącego rozluźnienie i nieokiełznaną radość. Jakie było moje zdziwienie, gdy zaczytywałam się coraz dalej i dalej. Dałam się okiełznać niepozornemu tytułowi, stąd moje zaskoczenie. Zaznaczam, że książka jest świetna, ale porusza trudne tematy. Nieodłącznymi elementami w tej historii są śmierć, nieporadność, tęsknota.