„Bogusława Krause, to samodzielna bizneswoman, której zainteresowanie medycyną alternatywną rozpoczęło się jeszcze w czasach liceum, kiedy trenowała telepatię, różdżkarstwo i zgłębiała tajniki Tarota. Studia z zakresu żywienia człowieka i zetknięcie się z fizjologią, rozbudziło fascynację ludzkim ciałem i jego działaniem, co w połączeniu z wiedzą z zakresu parapsychologii i własnym doświadczeniem, dało początek Alchemii szczęścia” [okładka]
Książka zainteresowała mnie
przede wszystkim ze względu na piękny tytuł. Każdy człowiek dąży do osiągnięcia
szczęścia i spokojnego życia. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, że do
szczęścia nie są potrzebne miliony, willa, nowi partnerzy czy markowa odzież.
Szczęście możemy osiągnąć poprzez własne myśli, usposobienie do innych i
dostrzeganie drobnych radości. Wszystko zależy od decyzji jakie podejmujemy, bo
każda decyzja, nawet ta, która jest podejmowana mechanicznie, niemal każdego
dnia waży o naszym życiu.
