„Katarzyna Michalak należy do najbardziej wszechstronnych polskich pisarek. Swobodnie porusza się między tak odmiennymi gatunkami jak, powieść obyczajowa, sensacja, erotyk i fantasy. W planach ma powieść historyczną i sagę rodzinną, a także scenariusz serialu” [okładka]
Na samym wstępie warto zwrócić uwagę
na przepiękną, satynową okładkę. Subtelność i detale przywołują najmilsze wspomnienia,
kojarzą się z domem i mamą, a stonowana kolorystyka dodaje tylko uroku.
Wewnątrz również zobaczymy grafiki, które od razu wywołają uśmiech.
Taka przyjemność, jaką miałam
podczas czytania Przepisu na szczęście jest wręcz nie do opisania. Pani
Katarzyna Michalak sprawiła swoim czytelniczkom ogromną niespodziankę. Nie
dość, że znów przeniosła nas do ulubionych miejsc i bohaterów, to jeszcze
uraczyła nas niesamowitymi przepisami. Uwielbiam przepisy, uwielbiam książki kucharskie,
ale Przepis na szczęście jest po prostu niezwykły. Receptury zawarte w książce
są łatwe i przyswajalne, i przywołują wiele wspomnień. Dla mnie ta cudowna
książka pachnie dzieciństwem i smakołykami ze stołu mamy, jest sentymentalną
podróżą po najpiękniejszych wspomnieniach.

