Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 maja 2013

Czakry. Podróż w głąb siebie – Dagmara Gmitrzak (książka), Monika Worsztynowicz (karty)


Czakry. Podróż w głąb siebie, to ilustrowany podręcznik autorstwa Dagmary Gmitrzak oraz karty, których oprawą graficzną zajęła się Monika Worszytowicz.

Dagmara Gmitrzak jest socjologiem i dziennikarką, absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. Prowadzi warsztaty rozwoju osobistego, a interesuje się m. in. szamanizmem. 

Monika Worsztynowicz jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, lubi podróże i poznawanie kultur różnych narodów, interesuje się symbolami, mitami i legendami.


„Czakry przypominają kształtem lejki, kielichy kwiatów lub wirujące stożki. Z ich środka wychodzi łodyżka do głównego kanału energetycznego w kręgosłupie (szuszumny). Energia z czakr płynie w nim w górę i w dół. Kolory siedmiu ośrodków nachodzą na siebie, tworząc świetlistą tęczę w naszym kręgosłupie” [1] 

 
Podręcznik krótko tłumaczy czym są czakry, z czym są powiązane, jakim zmysłom, prawom i innym interesującym kategoriom podlegają, nie mniej jednak należy pamiętać, że podręcznik służy przede wszystkim (jak już podtytuł wskazuje) do pracy z kartami, dlatego też w książce zawarte są opisy kart, sposoby ćwiczenia, swego rodzaju mobilizacji, a zarazem relaksu dla umysłu. Pytania i afirmacje przedstawione przez autorkę są niezwykle celne i zmuszaja do myślenia.

czwartek, 7 lutego 2013

„Runy – magia i moc” – Robert Lichodziejewski i Szymon Augustynowicz


 
„Poznaj cudowną moc run i zdobądź umiejętność obcowania z nimi. Pozwól, by moc i siła płynąca z tych cudownych kart sprzyjała Ci w życiu codziennym i pomagała w przezwyciężeniu wszelkich Twoich problemów” [okładka]
„Poznaj cudowną moc run i zdobądź umiejętność obcowania z nimi. Pozwól, by moc i siła płynąca z tych cudownych kart sprzyjała Ci w życiu codziennym i pomagała w przezwyciężeniu wszelkich Twoich problemów” [okładka]

Kochani, dziś będzie dosyć krótko, z racji tego, że w przypadku kart bardziej należy uruchomić zmysł wzroku. Jakiś czas temu otrzymałam od Wydawnictwa Studio Astropsychologii talię run, która interesowała mnie już od dłuższego czasu. Jak już zdążyliście się niejednokrotnie przekonać, mam ogromną słabość do tematów wróżbiarstwa i ogólnie pojętej astrologii. Moje zainteresowanie opiera się głównie na ciekawości, praktykę zostawiam osobom, które mają do tego wyjątkowy dar.

środa, 14 listopada 2012

„Tarot” – Robert Lichodziejewski

W celu uzupełnienia poprzedniej recenzji dotyczącej jasnowidzenia z kart (tutaj -> KLIK), niezbędne jest przedstawienie Wam owych kart. Zatem zapraszam.

NOTA WYDAWCY:
Tradycyjne symbole kart Rider’a Waite w nowatorskiej, autorskiej grafice Roberta Lichodziejewskiego. Wynik połączenia polskiej, artystycznej duszy autora z mądrością największych autorytetów w dziedzinie Tarota.

MOJA OPINIA:
Na talię Tarota składa się 78 kart dzielących się na Arkana Wielkie i Arkana Małe. Nie będę jednak pisać tu na temat interpretacji kart, ale o ich fizycznym wpływie na odbiorcę, a dokładniej na receptor wzroku. Każda z kart jest swego rodzaju indywidualnością i tworzy niesamowitą, tajemniczą aurę, dlatego też zaczęłam poszukiwać informacji na temat korzeni Tarota. Bardzo interesowało mnie jak i zapewne wiele innych osób, kiedy, jak i dlaczego powstały owe karty. Natrafiałam na różne informacje, jedne mówiły o tym, że pierwowzór kart powstał w Egipcie, inne, że prawdopodobnie powstały we Włoszech, ale nigdzie nie znalazłam informacji pewnej i potwierdzonej. Wszystkie były tylko domysłami i przewidywaniami, ocierającymi się niemal o legendy.