Po książkę Garth’a Stein’a sięgnęłam dzięki okładce. Z racji
tego, że jestem ogromną miłośniczką psów, to właśnie okładka przyciągnęła moją
uwagę, a opis wydawcy dopełnił wszystkiego. Czułam, że Sztuka ścigania się w deszczu może nieść ze sobą niebanalną
historię i dużą dawkę emocji. Nie pomyliłam się. Już od pierwszych stron,
opowieść wciągnęła mnie tak bardzo, że nie potrzebowałam niczego więcej.
Sztuka ścigania się w
deszczu, to niezwykła, poruszająca historia wiernej, krystalicznie czystej
i pięknej przyjaźni między człowiekiem i psem. Co ciekawe, narrację przejmuje
pies Enzo. Autor dokonał niemożliwego, ale jakże trafnego wyboru narratora.
Doskonale przedstawił świat z perspektywy czworonoga. Byłam i cały czas jestem
zafascynowana taką odmiennością.
